Dziennik bosmana

Podsumowanie tygodnia

Po rozebraniu rozrusznika wypłynęło z niego coś, co na pierwszy rzut oka wydawało się pełną zawartością wnętrza.

Czytaj dalej »

Ucałowałem mu dzióbek, poklepałem po zadku

Ucałowałem mu dzióbek, poklepałem od Piotrka po zadku. Z zewnątrz wyglądał tak jak go pozostawiliśmy. Środek pozostawał tajemnicą.

Czytaj dalej »

Pierwsze informacje z wyspy King George

Polar Pioneer częściowo rozładowany. Około południa pak lodowy, który utworzył się przy stacji uniemożliwił nam dalsze rozpakowywanie statku. Wobec powyższego część osób pozostała na stacji a reszta w tym także nasza załoga popłynęła zrobić rozładunek na Lions Rump.

Czytaj dalej »

„Gdy z Falklandów płynęliśmy”…czyli ostatnie notatki Seby

14 grudnia, niedziela, dzień 161 Wczoraj około 1630 odbiliśmy od kei w Port Stanley.  Czy 13 okaże się szczęśliwą liczbą? Idziemy bejdewindem. W porywach wiatr …

Czytaj dalej »

Z bloga bosmana: na Południe, czyli koniec upałów…

4 grudnia, czwartek, dzień 151 Wczoraj o 1530 po raz drugi wypłynęliśmy z kotwicowiska w PTO Madrin. Dopływaliśmy dzień wcześniej rano, powoli doczłapując się do …

Czytaj dalej »

Z bloga bosmana: Hemingway i kawa zbożowa ..;)

24 listopad, poniedziałek, dzień 141 0850 – wczoraj po 1000 opuściliśmy Punta del Este. W ciągu 4 dni postoju ogarnialiśmy jacht z załogą z poprzedniego …

Czytaj dalej »

Na południe od Rio cz. 2

11 listopad, wtorek, dzień 128 0915 – noc spokojna. O północy zrzuciliśmy grota, bo przy fordewindzie zaczął zasłaniać gienię. Nadal na jachcie mamy nielegalnych uciekinierów …

Czytaj dalej »

Na południe od Rio

6 listopad, czwartek, dzień 123 1945 – o 1730 odpłynęliśmy z nową załogą od kei w Rio de Janeiro. Wiatru brak, widoczność poniżej 1 Nm. …

Czytaj dalej »

Około 407 i pół mili do Rio, czyli Brazylia cz. 2

20 październik, poniedziałek, dzień 106 0005 – wachta skończona. Ponieważ od wypłynięcia z Recife sen zabrał mi raptem z 2 godziny mam nadzieję usnąć. Dziś …

Czytaj dalej »

Wspomnienia z Recife, czyli Brazylia cz. 1

Brazylia cz. 1 18 październik, sobota, dzień 104 30 mil od Recife. 10 dni spędził Polonus odpoczywając po trudach podróży z Polski. Miał swój czas …

Czytaj dalej »